Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 4 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 37
Poseł tedy francuzki zaraz po cesarskich przywołany, wymową piękną zaraz sobie ujął Polaków, pochwalając ich naród obszernie, a takie obietnice uczynił Polsce, imieniem Karola IX króla francuzkiego, że Polacy odrazu skłonność większą uczuli do proponowanego Henryka, księcia andegaweńskiego z domu Walezyuszów, niżeli do Niemca. Przerażała tylko Polaków rzeź Hugonotów, o której świeżo wiadomość przyszła, a nieprzyjaciele też francuzkiej partyi, chciwie rozsiewali podejrzenia, jakoby głównymi sprawcami tej rzezi, byli król francuzki i Henryk andegaweński. Potrafił jednakże przebiegły Montluc usunąć wszelkie o to podejrzenia i cudowną zręcznością panu swojemu zapewnił większość.
Po Francuzie wprowadzony szwedzki poseł Jan Lorch, zalecając na tron Polakom pana swojego Jana III Wazę, albo też Zygmunta jego syna, którego matka Jagiellonka po polsku wychowyła i w katolickiej wierze ćwiczyła. Ujmowało Polaków mocno pokrewieństwo z wygasłymi Jagiellonami, ale Jan III mało miał przymiotów potrzebnych panującemu, a Zygmunt syn jego dziecięciem był drobnem, mało więc Szwed spodziewać się mógł stronników. Wystąpił także Iwan Wasilewicz, ale oznajmując, że chce być królem Polskim dziedzicznym i żąda niezwłocznego wybrania swojego, a oprócz tego oddania Moskwie Inflant wszystkich aż pod Żmudź i Kijowa, stany obraził.
Zuchwałe było poselstwo sułtana tureckiego, który zabronił wybrania Austryaka, zalecając Francuza albo Polaka jednego z tych trzech: prymasa, marszałka wielkiego, lub Jazłowieckiego wojewodę.