Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 4 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 45
lewski wiele się przyczyniła, oburzyła naród; rosły więc podejrzenia, o niewielkiej sprawiedliwości króla i nieufność senatorów. Henrykowi znowu wcale nie podobało się w Polsce, w której mniej miał władzy z tytułem króla, jak niegdyś we Francyi jako andegaweński książę. Czekał więc tylko najmniejszej sposobności do opuszczenia Polski, jakoż zdarzyła się niedługo, gdy Karol IX król francuzki umarł. Zaledwie oczy zawarł Karol IX, wyprawia gońców do Henryka z doniesieniem o tem Katarzyna matka, wzywając co najszybciej do objęcia korony po bracie.
Rozniosła się ta wiadomość między Polakami przez cesarskiego posła, który ją współcześnie z Henrykiem otrzymał. Nie mógł więc król zataić tej wiadomości, i był przymuszonym żądać pozwolenia senatorów przynajmniej zebranych jeszcze w Krakowie jeżeli już nie całego sejmu. Senatorowie radzili królowi zwołać sejm i pozwolenia szukać. Nie widział atoli pewności tego pozwolenia Henryk, a wszelka zwłoka była dlań niebezpieczną; umyślił tedy umknąć potajemnie. Jakoż przygotowawszy swoich kilku Francuzów dworzan, na dzielnych koniach arabskich przedsięwziął ucieczkę, w nocy z dnia 18 czerwca 1574 r. Zostawił w gabinecie swoim listy do senatorów, rychły obiecując im powrót. Puścił się za królem w pogoń Tęczyński kasztelan wojnicki i dognał go na granicy szląskiej, kędy już Henryk do wygodnego wsiadł pojazdu. Ale nie przemogły ani prośby, ani groźby. Henryk w dalszą udał się drogę ku Wiedniowi zmierzając, powtórzywszy jedynie obietnice powrotu. Duńskiemu posłowi szczególniej, w zostawionym liście, polecił wytłumaczenie tego wyjazdu, bez opowiedzi i największej tajemnicy. W Wiedniu wspaniale przyjął Henryka cesarz Maksymilian; wysłał tam senat do króla listy upominające do powrotu, obiecując mu obmyślenie na