Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 4 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 50
cze na czele partyi przeciwnej. Widząc się król niepewnym jeszcze na tronie, stara się osłabiać partyą Maksymiliana, przeciągając ku sobie powoli jego stronników. Jakoż zabiegami Jana Zamojskiego stało się, że zjazd w Łowiczu do skutku nie przychodzi, prymas zwołuje nowy do Warszawy, ale tam zjeżdża Batory w końcu maja, Litwę zobowiązuje sobie postąpieniem przywilejów. Jan Chodkiewicz żmudzki starosta wiele w tem dopomógł królowi. Za przykładem Litwy poszły wnet Prusy, Batory do Torunia zjeżdża i odbiera przysięgę miast wszystkich, oprócz upornego Gdańska. A tak prymas widząc się opuszczonym zewsząd, łączy się nakoniec z królem i przebaczenie uzyskuje. Zostawało więc Batoremu przymusić Gdańszczan do upokorzenia, zaraz więc z Torunia wyprawia się, wysławszy przodem Jana Zborowskiego z 2, 500 ludźmi. Gdańszczanie wyprowadzili w pole 5, 000 ludzi pod wodzą Jana z Kolonii. Ale chociaż w takiej sił nierówności, Zborowski bije na głowę Gdańszczan i pod miasto podstępuje. Przybył Batory z sił resztą i rozpoczyna oblężenie. Pomimo jednakże chwilowych powodzeń w przypuszczanych szturmach, widzi się król zmuszonym odstąpić dla braku dział oblężniczych. Jakoż pod Malborg cofa się i gotuje do nowej wyprawy. Gdańszczanie zaś widząc ze wszech stron opuszczonego Maksymiliana, a dla siebie nadal żadnej nie rokując pomyślności, szukali pośrednictwa do przeproszenia króla i ocalenia swoich przywilejów.
Jakoż za pośrednictwem saskich i brandeburskich posłów zyskują pokój, z laską królewską, potwierdzenie wszystkich dawnych przywilejów, zapłaciwszy jedynie drogo koszta wojenne i zburzony klasztor Oliwski odbudować przymuszeni.
Ale gotowało się nowe stronnictwo nieprzyjazne Batoremu, z tych samych, co mu do osiągnięcia berła najgłówniej