Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 4 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 51
dopomagali. Zborowscy, przemożni dostatkami, rozumieli że za wstąpieniem na tron Batorego samowolnie rządzić będą mogli pod jego firmą. Jakoż zaraz po koronacyi podstawiać mu poczęli na urzęda ludzi małych zdolności, a sobie pokrewnych i przychylnych. Batory znowu nie chciał ani na chwilę powodować się stronnictwem, ale zasługę nagradzając kanclerzem Wolskiego mianuje, a Zamojskiego Jana podkanclerzem, jako łudzi, których na ministrów najzdolniejszych uważał. Proponowanego zaś na kanclerstwo Jana Zborowskiego mianuje dowódzcą świeżo uformowanego regimentu gwardyi koronnej. Kontentował się Jan Zborowski powierzonym urzędem, czując się do wojennego rzemiosła zdolniejszym i wiernie służył królowi. Mimo to reszta Zborowskich obrażona na króla, do coraz wyraźniejszych przychodziła niechęci. Samuel Zborowski przybyły z królem nie czekając zdjęcia wyroku, któremu Stefan przyrzekł wyjednać ustanów, poczyna odkazywać się na króla i z tłumem zbrojnych ludzi przejeżdżać po kraju publicznie. Z początku król przez szpary patrzał na to zuchwałe postępowanie Samuela, ale gdy dowiaduje się że Samuel lekceważy sobie i prawa Rzeczypospolitej i jego nawet, przestrzega go, aby usunął się z kraju, albo całej surowości prawa doświadczy. Król tymczasem zajmuje się przyprowadzeniem skarbu do porządku i zbiera siły do ubezpieczenia granic zagrożonych od Tatarów. Lud ruski na Ukrainie przymuszony do obrony nieustannemi od wieków napadami Tatarów, powoli zakosztowawszy wojennego rzemiosła, przychodzi do sił i śmiałości tak wielkiej, że Dnieprem na małych statkach dostaje się na morze i czyni wyprawy na Turków, napada ich miasta, rabuje i pali, a z plonem bogatym wracając, zachętę przynosi do nowych wypraw. Z czasem coraz liczniejsze kozactwa