Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 4 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 52
wycieczki uprzykrzyły się sułtanowi, wojną więc zagraża Polsce, jeżeli Kozaków nie poskromi.
Stefan Batory dwa z tej okazyi czyniąc pożytki, dla utrzymania pokoju z Turcyą, czyni zadość żądaniom sułtana i Kozaków reguluje, w rejestr wziąwszy ich kilka tysięcy, a nadając im ziemie przy Dnieprze, przeznacza do strzeżenia granic od Tatarzyna. Daje im wolność obierania sobie wodza pod nazwą Attamana, na rezydencya przeznacza mu Trechtymirów zamek na Dnieprze leżący i chorągiew honorową nadaje. Tym sposobem zbudował ścianę obronną przeciw napadom Tatarzyna i regularne stale wojsko Rzeczypospolitej pomnożył. W razie potrzeby, na hasło altamana, kilkadziesiąt tysięcy zgromadzić się mogło kozactwa; jakoż z czasem na Zaporożu utworzona siła stała się straszną.
Zabezpieczywszy się z jednej strony, chce Batory skarb do zamożności przyprowadzić, ale stany nie widząc nagłej potrzeby dla Rzeczypospolitej, odmawiają podatków z wielkiem króla zmartwieniem. Obrócił więc starania w inną stronę Batory. Duchowieństwo katolickie widzi się zagrożonem szerzącą się zarazą religijnych reform, gdy więc król idzie mu w pomoc, ono chętnie ponosi ofiary i skarb Stefanów zapomaga. Prymas Uchański, dotąd chwiejący się w wierności dworowi rzymskiemu, zwołuje synod do Piotrkowa i przetrząsa uchwały soboru trydenckiego do potrzeb Polskich je stosując, w roku 1577 i po decyzyą wysyła do Rzymu poselstwo. Dom znowu brandeburski, linia margrabiów anszpachskich, widząc Alberta Fryderyka księcia pruskiego, ostatniego w domu swoim, osłabionego na umyśle, stara się zapewnić sobie Prus posiadanie i wspiera pieniężnemi zasiłkami Batorego, chcąc sobie jego tem przychylność zapewnić. Jakoż Batory czyni opiekunem nad Al-