Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 4 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 53
bertem niedołężnym Fryderyka Jerzego anszpachskiego margrabię, na sejmie w Warszawie r. 1578.
Stało się z wielkiem nieukontentowaniem i stanów Rzeczypospolitej i Prus samych, takie Niemców protegowanie. Były to jednakże przedwstępne kroki jedynie do wielkiego dzieła, jakie zamierzał dokonać Batory. Głównym bowiem celem jego było ustanowienie dziedzictwa tronu, a to dziedzictwo wesprzeć miała zdobyta Moskwa i upokorzona Turcya. Gdy atoli Rzeczpospolita, nie mając nigdy zamiarów podbijania ziem obcych, aniby chciała słuchać o podobnych zamiarach, musiał zatem Batory kombinować siły bez udziału stanów, aby powoli stać się dość silnym do utrwalenia dziedzictwa, a z niem potęgi ogromnego państwa. Następnie byłby zapewne umiał Batory tak urządzić lenników, iżby w niczem nie różnili się od wojewodów, prócz tytułów, a Rzeczpospolita zmieniona w dzielną monarchią, byłaby w nich gotową każdej chwili widziała pomoc. Jan Zamojski, po postąpieniu Wolskiego na kasztelanią krakowską mianowany wielkim kanclerzem, dzielną był pomocą Batoremu. Tak oni silnie byli w działaniach swoich związani i w pomysłach zgodni, że trudno oznaczyć kto z nich był dzielniejszym — Zamojski czy Batory?
Na sejmie r. 1578, gdy Batory wielu przybyłych z sobą Węgrów do klejnotu szlachectwa Polskiego przypuścił, obwarowano że sejm tylko przypuszczać może do indygenatu i nadawania szlachectwa zasłużonym. A gdy sprawy koronne zalegały, których król osądzać nie był w stanie tak szybko, postanowiono trybunał koronny w Piotrkowie, o czem na zjeździe jeszcze w Jędrzejowie zamyślano.
Batory tymczasem oprócz wszystkich kombinacyi politycznych wewnątrz i zewnątrz kraju, zajmuje się uorganizowaniem wojsk kwarcianych, ulepszenia zaprowadzając