Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 4 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 59
potępić w obliczu szlachty, a dwaj wzięci w narodzie obywatele: Stanisław Górka wojewoda poznański i Czarnkowski Stanisław, poczęli wołać o pomstę za ścięcie Samuela. Następnie, gdy prawnego wyroku potępiać nie było można, Zborowscy usiłowali poniżyć władzę hetmańską. Koniec końcem, na sejmie konwokacyjnym nic więcej nie dokazali, jak tylko, że nad wojskiem przeznaczonem w czasie bezkrólewia do strzeżenia granic, powierzono komendę nie w. hetmanowi, ale jednemu ze stronników Zborowskich Herburfowi Mikołajowi, podkomorzemu halickiemu. Niemało jeszcze w końcu zaburzono sejm konwokacyjny obwarowaniem swobód różnowierców, którego biskupi w żaden sposób podpisać nie chcieli. Prymas Karnkowski pod pozorem słabości nie bywał na posiedzeniach izb, a Sulikowski arcybiskup lwowski, całą wytrzymać musiał burzę. Gdy atoli powszechnie utyskiwać poczęto na duchowieństwo stające się przyczyną zaburzenia spokoju Rzeczypospolitej, Goślicki, kamieniecki biskup, akt ten podpisał i zamknięto sejm, wyznaczeniem elekcyi na dzień 30 czerwca, gdzie spodziewano się tym większego zamieszania.
Jakoż przybyli na sejm elekcyjny Górka ze Zborowskim, w dziesięć tysięcy zbrojnego ludu. Dowiedziawszy się Zamojski o uzbrajaniu przeciwników, przyprowadził orężnych mniej wprawdzie, ale wyćwiczonych w częstych bojach i rozłożył się obozem niedaleko pola elekcyjnego, wyznaczonego naówczas pod Wolą.
Pięć tygodni przeszło trwały kłótnie między dwoma stronnictwami, a gdy oburzony stan rycerski na taką dumę dwóch domów miał się do rokoszu, prymas uspokoiwszy umysły przystąpił do porządnego sejmowania.
Mnóstwo było kandydatów, Zamojski wyrachowawszy że utrzymać się nie jest w stanie, zaniechał starać się dla