Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 4 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 63
staje, wszelako i z tej chwili dzielnie korzysta. Urządziwszy po temu swoje siły, pozwala na wprowadzenie nieprzyjaciela, którego wraz z jego sprzymierzeńcami wmieście napadłszy ze wszech stron, okropną rzeź sprawia. Ale Maksymilian przypuszcza szturm jednocześnie. Zamojski cudów waleczności garstką swoich dokazuje, z ogromnym talentem dzielnie jej zażywając. Zapala nareszcie przedmieścia i pośród ognia, za miastem stoczywszy bitwę z Niemcami odnosi zwycięztwo i odpiera daleko. Atoli korzyści z zwycięztwa dla szczupłości sił swoich na otwartem polu odnieść nie może, gdyż Kraków potrzebuje ubezpieczenia.
Tymczasem Jan III król szwedzki, powodowany uczuciami ojcowskiemi, pieści się z Zygmuntem, nie chcąc go do Polski puścić; dopiero pogróżką wezwania na tron Fedora przymuszony wysyła go do Polski, i Zygmunt przybywa do Gdańska dnia 1 października. Tu nowe o Estonią poczynają się swary, co zaniechano do śmierci przynajmniej króla Jana, a Zygmunt pakta konwenta zaprzysięga w kościele Oliwskim, wyjąwszy artykuł o Estonii, i dyploma elekcyi odbiera. Wyprawiwszy się w drogę do Krakowa o mało nie wpada w ręce Zborowskich, atoli przestrzeżony wcześnie jeszcze, omija uczynione zasadzki i wprzódy staje w Krakowie, nim o jego wyjeździe z Warszawy zaszła wieść do obozu Maksymiliana. Odbył Zygmunt wjazd do Krakowa d. 1 grudnia, po wznowieniu i uspokojeniu targów o Estonią, koronuje się d. 27 grudnia, a 28 przyjmuje przysięgę od stanów zgromadzonych (r. 1587).
Maksymilian atoli nie zaniechał swoich pretensyj (wiedząc już o wjeździe do Polski Zygmunta) pomimo wojsk swoich niepomyślności. Zaraz tedy po koronacyi na sejmie postanowiono wszystkich sił użyć na wypędzenie Maksymiliana, a jego stronników nieprzyjaciołmi kraju