Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 4 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 7
nia, w celu zjednoczenia interesu duchownych z rzecząpospolitą.
Cała wina niedokonania tych wielkich zamysłów narodu, leżała na Zygmuncie Auguście.
Miał on wiele zdolności, poznawał potrzeby kraju wybornie, ale będąc do lenistwa skłonnym, nawykły do rozkosznego życia, chętnie usuwał się od przedsięwzięć i od prac wielkich. Na taki charakter Augusta wpłynęła najgłówniej Bona, chcąc wychowaniem miękkiem zniedołężnić młodzieńca, wielkie okazującego zdolności ł siły.
Stanisław Orzechowska kanonikiem już będąc, na drodze do osiągnięcia wysokich dostojeństw duchownych, człowiek uczony, mówca ogromny, zakochał się był w dziewicy urodnej, a powzięte uczucie z obu stron wzrosło do ostateczności. Orzechowski zapomina kapłańskiej przysięgi i zaślubia Annę za małżonkę. Dziaduski przemyski biskup, rzuca nań exkomunikę, a następnie sąd duchowny zwoławszy, uzyskuje wyrok, mocą którego Orzechowski pod sąd świecki ma być oddany i doświadczyć surowości całej prawa niezwiastującego mu żadnej laski. Pierwsze instancye ówczasowego sądu kryminalnego, skazują na śmierć Orzechowskiego, ściśle trzymając się litery prawa. Apellacya służy jednakże do sejmu, i Orzechowski stawa przed narodem na sejmie piotrkowskim roku 1552, i nie u martwych przepisów kary, ale w opinii sejmujących reprezentantów szuka ocalenia. Jakoż pomimo całych usiłowań duchowieństwa Orzechowski uznany niewinnym. Pamiętną jest mowa posła przemyskiego imieniem Zbąskiego, co stawał przed sejmem w obronie potępionego. Mowa ta może posłużyć za obraz ówczesnych wyobrażeń i piękności języka. Duchowieństwo poniżone uwolnieniem od kary Orzechowskiego, gdy się do tego widzi naciskanem z innej strony o władzę w sądzeniu