Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 4 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 70
muje, a Janowi Zamojskiemu w umyśle królewskim gotuje niechęć. Zraził sobie Zygmunt umysł hetmana, gdy za przybyciem do Krakowa pokazuje mu obojętność, za całą wdzięczność po tylu usługach.
Jan Zamojski, nazwyczajony być prawą ręką Batorego, mając imię głośne talentami, rozumiał, że u Zygmunta będzie miał tenże sam wpływ i powagę. Tymczasem Zygmunt przyjmuje go zimno, a zamiast wezwania do pomocy i narady, na czynione uwagi jednosłowna daje odpowiedzi. Odtąd datują się pierwsze króla z hetmanem niechęci, które podnosiły upór i duma Zygmuntowa, a z drugiej strony — znajomość siebie i hart umysłu nieznąjący upokorzenia w Zamojskim. Królowa Anna wdowa, nie mogła żadnego wpływu wywrzeć na umyśle Zygmunta, chociaż szczerą była Jana Zamojskiego przyjaciółką. Za położone Zygmuntowi usługi wynagrodzonym został hetman dwoma starostwami, prawem wieczystego dziedzictwa danemi.
Zaraz po ukończonym sejmie 1589 roku, Zygmunt III wyjeżdża do Rewia, w jego nieobecności przypada trwoga na Rzeczpospolitą. Na początku zaraz sejmu, były niepewne wieści o zamiarach sułtana Wkroczenia w ziemie Polskie, na odemszczenie napadów kozackich, a Tatarzy do rabunku, za nakazaniem sułtańskiem, zmierzali ku Rusi. Po odjeździe atoli króla do Rewia, przyszła dopiero pewna wiadomość, że Beglerbej pasza Rumelii wkroczył z wojskiem tureckiem w granice Rzeczypospolitej, a Tatarzy Ruś plondrują. Tymczasem ani wojska w gotowości, ani pieniędzy na jego. zaciąg hetman wielki nie mając, zbiera własne pułki i od przyjaciół wsparty, wysławszy do króla gońców, sam na zasłonę Rusi wyprawia się z tą garstką ludu. Cudów waleczności i talentu dokazawszy Zamojski, traktat na Turkach wymusza, mocą którego Tatarzy powstrzymani,